BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

Mapudungun – język zastrzeżony?

Niektórym indiańskim aktywistom Mapuche w Chile chyba trochę odbiło... Do tej pory zawsze z sympatią patrzyłem na ich boje i protesty. Bo jak nie być solidarnym, gdy sprzedawano ich ziemię firmom celulozowym, czy budowano zapory wodne w ich świętych dolinach? Bądź gdy domagają się uznania mapudungun, ich tradycyjnego i bardzo ciekawego języka, za język oficjalny (nie urzędowy) w Chile? To w końcu Mapuche byli największą grupą etniczną zanim, z trudem, wytrzebili ich wpierw hiszpańscy kolonizatorzy, a później (wojny trwały do XIX wieku) armia niepodległego Chile...

Mimo tych historycznych konfliktów, w używanym dzisiaj w Chile hiszpańskim jest sporo zapożyczonych z mapudungun słów i wyrażeń. Jednak równocześnie nowoczesne Chile wciąż ma problem z tym dziedzictwem, stara się je ukrywać, do niego nie przyznawać. A o trwających setki lat wojnach, ludobójstwie – jak mówią indiańscy aktywiści, w chilijskich szkołach prawie się nie wspomina. Tak samo spuszcza się zaporę milczenia na historię najnowszą: na prześladowania Indian za czasów rządu Salvadora Allende, na zbrodnie dokonane na nich za czasów Pinocheta i na... poparcie jakie Indianie udzielili mu podczas referendum, które zdecydowało o jego odejściu od władzy.

Tym razem jednak indiańskim przywódcom chyba troszeczkę odbiło. Pozwali oni informatycznego giganta Microsoft do sądu za to, że ten bez ich zgody... opublikował wersję Windows w mapudungun! Aucán Huilcamán, werkén – czyli przywódca i rzecznik Mapuche, poczuł się dotknięty, że wersja ta – przygotowana przez Amerykanów we współpracy z chilijskim Ministerstwem Edukacji – powstała bez jego zgody, wiedzy i bez konsultacji z indiańskimi organizacjami. „To intelektualne piractwo” – stwierdził wręcz Huilcamán i wraz z kierowaną przez siebie dość radykalną organizacją Consejo de Todas las Tierras pozwał Microsoft do sądu.

W Redmond, siedzibie informatycznego giganta, szefowie muszą być bardzo zdziwieni. Do tej pory wszystkie etniczne nakładki językowe przyjmowane były raczej z zadowoleniem i satysfakcją. Towarzyszyła ona m.in. nie tak dawnej premierze Windows w keczua. Dla Microsoft publikacja Windows w mapudungun to nic innego jak umożliwienie Indianom „wejścia w cyfrową erę i otwarcie okna (sic!) po to aby reszta świata miała dostęp do bogactwa kultury narodów autochtonicznych".

W sumie szkoda, że przywódców Mapuche tak poniosło. Procesu na pewno nie wygrają, nawet jeśli, zgodnie z swymi groźbami, odwoływać się będą do chilijskiego Sądu Najwyższego i Trybunału Praw Człowieka. Języka, nawet najbardziej egzotycznego, zastrzec się – na szczęście nie da. Boje się, że Mapuche w tym akurat boju stracą jedynie pieniądze i wiarygodność. Na szczęście – i o tym warto pamiętać – Aucán Huilcamán i skupieni wokół niego działacze nie są reprezentantami całej społeczności Mapuche. To krzykliwi radykałowie, których wielu innych Mapuche wręcz nie znosi.

flaga Indian Mapuche

Flaga Indian Mapuche

W Chile żyje obecnie około 800 tysięcy Mapuche (oficjalna liczba 604 tysięcy powszechnie uważana jest za zaniżoną), z których zaledwie połowa mówi na codzień swym językiem. Oznacza to, że stanowią oni około 4-5 proc. chilijskiej populacji. I choć nie są oni jedynymi Indianami w Chile, to jednak są najbardziej liczną grupą autochtonów. Około 200 tysięcy Mapuche żyje także w Argentynie. W Chile mieszkają oni głównie na południu, w regionach Araucanía i Los Lagos, a także w Santiago.

Peukayal (do zobaczenia!).


>Technorati tags: , , , , , , , .
>Blogalaxia tags: , , , , , , , .
sobota, 25 listopada 2006, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/11/26 12:27:11
heh, śmieszni krzykacze;-)
-
Gość: , aaxz9.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/27 15:57:01
Artykuł napisany przez człowieka nierozumnego, obraża Indian, wydaje kategoryczne opinie do których nie jest uprawniony.
-
2006/11/27 16:04:07
Moze jakis konkretny zarzut. Tez moge napisac, ze jestes nierozumny i na dodatek brzydki... :) I bedzie mialo to taka sama wartosc jak Twoja powyzsza wypowiedz. Czyli zadna.
-
Gość: Grzees, 194-79-73-95.net.novis.pt
2006/11/28 10:26:13
Anonimowy komentatorze - chyba zapomniales lyknac te niebieskie tableetki? Ten blog to jedno z najlepszych zrodel informacji o Ameryce Poludniowej w polskim internecie! Czytam go regulaarnie od ponad roku, wiec wiem o czym pisze!
pozdrowienia dla autora - nie przejmuj sie aroganckimi komentarzami!
-
2006/11/28 12:29:02
Drogi Anonimowy Gościu: oto do czego może doprowadzić opacznie rozumiana poprawność polityczna. Szacunek dla innych ludzi (ras, narodowości) nie wyklucza prawa do krytykowania ich działań, jeśli wydają nam się niesłuszne, n'est - ce pas?
-
Gość: , 201.22.66.124.adsl.gvt.net.br
2006/12/10 00:06:37
Jezeli Pinochet zrobil w zyciu cokolwiek dobrego poza oddaniem steru ekonomii Chicago Boys, to wlasnie pewne fawory pod adresem Mapuchow. Krzykacze, czy nie - zwrocili na siebie uwage i o to wlasnie chodzi w wypadku ludu trzebionego od wiekow.
Autor blogu zas jest rasista, czego mu nikt nie zabrania, podobnie jak wiekszosci chilijczkow, ktorzy rasistowscy sa do szpiku. Rasistowscy, pruscy i wrodzy sasiadom. Bez wzgledu na kolor skory i stan majatkowy.
-
2006/12/10 16:06:47
Kolega piszacy powyżej z Brazylii, chyba juz dawno z Polski wyjechał, prawda? Mogłoby to tłumaczyc używanie przez niego słów, których najwyraźniej znaczenia nie zna, bądź nie rozumie. Bywa. Tylko po co się tym tak afiszować?
Aż trzy razy dokładnie przeczytałem powyższy wpis aby doszukać się w nim choćby cienia wspomnianego rasizmu. Bezskutecznie. Krytyka liderów rasizmem nie jest, tak samo jak to że uważam naszego prezydenta za idiotę, nie czyni ze mnie anty-Polaka. Hitler, też mi się nie podoba, ale nie mam nic przeciwko Niemcom.
To że ktoś ma inny kolor skóry nie oznacza, że nie można go krytykować gdy robi głupoty. Można. Tak samo jak innego białasa.