|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Trzęsienie ziemiWczorajszy świt w Limie. Jakaś chora godzina, gdzieś między 5 a 6... Za oknem ledwo zaczyna się rozjaśniać. Jedna z niewielu chwil, w których wydaje się że ten miejski moloch rzeczywiście śpi. Na ulicach pusto i cicho... Sam nie wiem co tak gwałtownie wyrwało mnie z głębokiego snu. Czy nagły ryk autoalarmów tysięcy zaparkowanych samochodów, czy też może przedziwne głębokie dudnienie dobiegające gdzieś z daleka i bliska zarazem, zewsząd i znikąd, gdzieś z wnętrzności matki Ziemi... A może fakt, że łóżko na ktorym spałem zaczęło nagle maszerować na środek pokoju? Wrażenie jest niesamowite. Otwierasz oczy i natychmiast wiesz co się dzieje: trzęsienie ziemi! Słyszysz jak w kuchni coś spada na ziemię, ze zdumieniem patrzysz jak wiszący obok obraz zamienia się w wahadło i po kilku coraz szybszych ruchach znika ze ściany... Niektórzy ze strachu uciekają z budynków (czego w zasadzie nie powinno się robić). Z rozbawieniem patrzyłem przez okno na grupkę zagranicznych turystów, która wybiegła z hotelu na przeciwko... w slipach, owinięci prześcieradłami, ręcznikami... nikt się nie ubrał. I z niezdrową przyjemnością wsłuchiwałem się w jęczenia konstrukcji budynku, w krzyki ludzi, w pomruk naszej planety... Bez strachu, raczej z fascynacją. Może lekkomyślnie.
Zresztą co mogłem zrobić będąc na 7. piętrze wieżowca, w którym huśtało na prawo i lewo. Połamać sobie nogi na schodach? Bo windy w takich momentach automatycznie przestają działać. Można tylko kontemplować siłę natury i wierzyć w solidność lokalnych architektów, którzy muszą przestrzegać norm antysejsmicznych... Wstrząs nie trwał długo. Jakieś 40-50 sekund. Ale, słowo daję, dłużyło się to cholernie... Chwilę potem Lima, i wraz nią ja, ponownie zapadła w sen. Rano z radia dowiedziałam się, że wstrząs mial 6,4 stopnia w skali Richtera, i był najsilniejszy w tym roku w Peru. Znacznie silniejszy niż te które znam z Chile. Ofiar nie było, zawalił się jednak dach jednego z kościołów na przedmieściach Limy. Takie tabliczki znaleźć można w wielu peruwiańskich budynkach. W przypadku bardzo silnego trzęsienia ziemi tak oznaczona ich część powinna zostać nienaruszona...
>Technorati tags: Peru, Lima, trzęsienie ziemi.>Blogalaxia tags: Perú, Lima, temblor. sobota, 21 października 2006, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
niewiasta67
2006/10/21 18:41:00
jak jest pogoda teraz w Peru?
Gość: Wojtek, 200.106.102.2*
2006/10/21 22:32:37
Witaj!
Mnie takze wczoraj niezle wytrzeslo, choc nie w Limie, a w Ica! niewiasta: Peru jest olbrzymim krajem, wiec na Twoje pytanie nie mozna odpowiedziec. Inna pogoda jest na wybrzezu, inna w Andach, a jeszcze inna w Amazonii. 2006/10/22 00:33:31
niewiasta: Wojtek ma racje. Jaka czesc Peru Cie interesuje?
Wojtek: Skoro jestes w Ica to sprobuj lokalnych win - najlepsze w Peru. pajeczaki: panika to najgorsze rozwiazanie... I trzeba zawsze pamietac, ze trzesienia ziemi zdarzaja sie tu dosc czesto i rzeczywiscie tak do 7 stopni w skali Richtera nic zlego nie powinno sie stac. W przypadku silniejszego wstrzasu nawet panika nie pomoze... Na szczescie zdarzaja sie zadko! 2006/10/22 01:01:22
2006/10/23 12:10:06
W Wietnamie trzeslo w tamtym roku - pierwszy raz w moim zyciu. Okropne wrazenie, choc o kolysaniu nie bylo mowy. Nie zazdroszcze wrazen...
2006/10/26 00:00:33
niewiasta: wybrzeze tez jest dosc duze... :) Na polnocy jest bardzo cieplo. W Limie o tej porze roku niebo jest w ciagu dnia zazwyczaj zamglone wiec slonce bardzo nie przygrzewa (22-25). Wieczorami bywa chlodno (10-15).
|