BloGalaxia

Blog > Komentarze do wpisu

(Mini) wakacje w Madrycie

Trochę się ostatnio opuściłem w pisaniu bloga. Ale mam bardzo dobre usprawiedliwienie – byłem w Madrycie. Kilka intensywnych dni (i nocy) w tym fascynującym mieście bardzo dobrze mi zrobiło. Nogi wprawdzie wlazły mi w uszy po kilometrach jakie zlazłem w muzeach Prado i Reina Sofia (wspaniały nowy gmach zaprojektowany przez jednego z moich ulubionych architektów – Francuza Jeana Nouvela!). Ale nie żałuję.

Nie żałuję także odwiedzin w jednym z najbardziej niemoralnych muzeów naszego kontynentu – Muzeum Ameryki – w którym wystawione są przede wszystkim eksponaty zrabowane przez hiszpańskich kolonizatorów. Ciekawe, choć niesmaczne. Naprawdę, i chyba ze zrozumiałych względów, wolałbym to samo oglądać w Meksyku, Limie czy Bogocie...

Starłem też buty w poszukiwaniu kilku książek. Nie wszystkie bowiem hiszpańskojęzyczne tytuły łatwo kupić w Ameryce Łacińskiej. Wiele książek trzeba specjalnie sprowadzać i często kilkakrotnie powiększa to ich cenę. Pobyt w Madrycie jest więc, z tego punktu widzenia, nielada gratką. Gdybyście kiedyś także poszukiwali hiszpańskich książek to polecam Fnac, La Casa del Libro, a w przypadku literatury związanej z turystyką, czy górami rewelacyjną księgarnię Desnivel.

Wracając do samego pobytu w Madrycie. Niestety nie udało mi się spotkać z la_uną, czyli mieszkającą tam tajemniczą autorką świetnego bloga El Castellano, do którego powinni regularnie zaglądać wszyscy uczący się hiszpańskiego. Co sie jednak odwlecze to, mam nadzieję, nie uciecze. Zwłaszcza że mam już numer telefonu komórkowego autorki i musze przecież odebrać w końcu wygraną kiedyś nagrodę. :)

Na moje szczęście między Europą i Ameryką Łacińska lata się głównie przez Madryd, więc okazji na pewno nie będzie brakowało. Z drugiej strony jednak nie aż tak pewny, że ten przymusowy tranzyt przez Madryd jest aż tak dobrą rzeczą. Trochę bowiem jestem pogniewany z tamtejszym lotniskiem...

Po raz pierwszy w życiu udało mi się spóźnić na samolot. I to wcale nie dlatego, że nie dojechałem na czas na lotnisko... Byłem tam na godzinę i dwadzieścia minut przed planowanym odlotem. Czyli teoretycznie w porę. Oficjalnie limit dla terminalu T4S, z którego odlatywał mój samolot wynosi przecież 55 minut! Problem w tym, że na tym pięknym, nowiutkim, nowoczesnym gmachu nr. 4, gdzie jest chyba z 200 okienek do check-in, czynne było tylko... 6 z nich! I oczywiście kolejka do nich była niewyobrażalna! 36 minut – tyle dokładnie w niej stałem, zanim uśmiechnięta dziewczyna oświadczyła mi, że mój lot został zamknięty „3 minuty wcześniej”! Grrrr... Que rabia!

Polak oczywiście jest mądrzejszy po szkodzie, więc teraz mogę już Wam poradzić, że jeśli znajdziecie się kiedyś na Barajas w podobnej sytuacji i lecicie, podobnie jak ja, Iberią - to bez wahania korzystajcie z czerwonych automatów do „autocheckingu”. Jeśli ma się bilet elektroniczny – e-ticket – to jest to banalnie proste. I co najważniejsze, wbrew temu co jest na tych automatach napisane, można z nich korzystać nie tylko gdy podróżuje się bez dużego bagażu. Jeśli bowiem posiada się bagaż do zarejestrowania, to po wydaniu przez maszynę karty pokładowej wystarczy udać się do specjalnych okienek, gdzie mogą zostawiać bagaże pasażerowie posiadajcy już kartę pokładową! Ja tak właśnie zrobiłem. Ale niestety dopiero dzień później... Inną możliwością jest dokonanie check-inu poprzez internet, w ciągu 24 godzin poprzedzających wylot. Sami wtedy wybieramy sobie miejsce w samolocie i sami drukujemy kartę pokładową. A bagaż oddajemy tak jak powyżej... Proste.


>Technorati tags: , , , .
>Blogalaxia tags: , , , .
niedziela, 17 września 2006, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/09/18 15:38:08
He, he...

;-)

Zapomniales dodac, ze spozniles sie TAKZE na (za)planowany odbior nagrody...( elcastellano.blox.pl/2006/02/Jak-napiac-po-polsku.html )
Sobota-niedziela, to raczej NA PEWNO NIE poniedzialek...
A Madryt to NIE Toledo...
¿A que no?
Ale ksiazka JEST i CZEKA.

Nic sie martw NIC NIE STRACILES!
No chyba, ze bilet...ale o tym nie wiemy, bo nie piszesz jak ten problem rozwiazales...

A o T4 - pisalam...
Dosc delikatnie...moze, ale dosc jasno... duze, brzydkie, zle oznakowane, NIESAMOWICIE duzo dziwnych kontroli a przede wszystkim: PUSTE...
Do tego daleko...
TOTALNA STRATA CZASU!
Droga do samolotu to JUZ PODROZ...Dluga podroz.

-----

Mowilam, ze Iberia wcale nie jest taka ZLA?

;-)
-
2006/09/18 17:02:13
Ej nie. Architektonicznie T4 mi sie dosc podoba. I akurat oznaczenia wydaly mi sie wyjatkowo jasne... :)
-
2006/09/19 13:36:59
ja tez kiedys dotarlam z moim chlopakiem na lotnisko odrobine za pozno, chyba jakies 40 minut przed odlotem, check-in byl w zasadzie zakonczony, a w dodatku nie bylo juz miejsc w klasie ekonomicznej. nie wiem jak to dziala, ale po prostu porazka. rece nam opadly. a jednak! mile panie na lotnisku sie wzruszyly i daly nam miejsca w klasie biznesowej. to bylo piekne, szczegolnie, ze podroz trwala 10 godzin. dlatego cos mnie kusi, zeby sie jeszcze kiedys spoznic...
-
2006/09/24 01:34:53
...T4 przypomina pewne barcelonskie mercadillo...(=> static.flickr.com/41/77655785_c3b97c0112_m.jpg ;-) )

No dobra, przynajmniej sie nie nudziles i lotniskowa architekture...miales czas podziwiac...

Kiedy nastepny raz?
-
2007/09/18 12:15:54
Hej nie mogę znaleźć nic o Tobie, ale Twoje teksty dużo mówią :)
Widziałeś sporo więc chciałabym Ci coś zaproponować. Jakbyś znalazł czas może byłbyś zainteresowany projektem turystycznym, który koordynuje. Poszukuję osób, które zechciałyby dodać zdjęcia lub po prostu własne opinie na temat co warto zobaczyć lub możnaby spokojnie ominąć. www.trivago.pl jest polską gałęzią międzynarodowej platformy turystycznej, która nie ma jeszcze zbyt wielu treści po polsku. Za wszelkie czynności na platformie otrzymasz udziały zamieniane na złotówki:) Nie trzeba pisać memoriałów, mogą być również krótkie ale rzeczowe opinie. Można przy tym poznać fajnych ludzi i wiele więcej... Zajrzyj na naszą stronę.

Pozdrawiam ciepło z jesiennego Duesseldorfu
KAMILA