<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Gran locro w Mendozie - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/wpis.html</link>
    <description>Dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy 25 maja znajdować się będą w Mendozie, lub jej okolicach. Bedzie bowiem wyśmienita okazja aby spróbować jedną z największych specjalności argentyńskiej kuchni &amp;#8211; el locro . Wielką, tradycyjną doroczną i w dodatku całkowicie darmową wyżerkę organizuje tego dnia zaprzyjaźniony, bardzo sympatyczny, lokalny hostel &amp;#8211; Huellas Andinas . I, zapewniam Was, ich locro jest naprawdę wyśmienite! Żeby być naprawdę sprawiedliwym nie mogę ukrywać, że el locro nie jest  argentyńską wyłącznością. Za swą specjalność uważają ją także Boliwijczycy i Peruwiańczycy. Nie jest to jednak ta sama potrawa. Z locro jest bowiem podobnie, jak z naszym bigosem &amp;#8211; istnieje tyle przepisów, ilu kucharzy... W samej tylko Argentynie istnieje m.in. locro salte&amp;ntilde;o (z prowincji Salta ), tucumano ( Tucumán ), cordobés ( Córdoba ), catamarque&amp;ntilde;o ( Catamarca ), santiague&amp;ntilde;o ( Santiago del Estero ) i &amp;#8211; oczywiście &amp;#8211; mendocino ( Mendoza ). To co je łączy to konsystencja &amp;#8211; locro jest gęstą, niesłychanie treściwą papką . Podstawowym składnikiem jest najczęściej kukurydza , choć zdarzało mi się jeść locro z pszenicy. Zazwyczaj zawiera także białą fasolę  (którą w Chile i Argentynie nazywa się &amp;#8222;porotos&amp;#8221;, a nie jak w większości krajów hiszpańskojęzycznych &amp;#8222;frijoles&amp;#8221;), dynię , od czasu do czasu ziemniaki i zawsze koniecznie mięso . Wołowe, bądź wieprzowe &amp;#8211; w zależności od regionu i kucharza. W skład locro wchodzić mogą także podroby. Pewnie nie powinienem o tym pisać, bo może to niektórych wystraszyć, ale dość typowym składnikiem tego przysmaku w wielu regionach są m.in. flaki. Często dorzuca się także kawałki wędlin , np. chorizo &amp;#8211; rodzaj pikantnego salami. Z racji na konsystencję locro jest typową zimową potrawą . Zresztą uczta w Mendozie, o której pisałem na początku, jest właśnie symbolicznym rozpoczęciem sezonu zimowego (jesteśmy na półkuli południowej!). I jest to typowa potrawa, która spożywa się ze znajomymi, w większym gronie. Nikt raczej nie przyrządza jej po to, aby jeść ją samemu. Chociażby dlatego, że gotowanie locro jest dość czasochłonne. Robi się je więc wielkich garach, w dużych ilościach i degustuje w większym gronie. Jest to potrawa pikantna , jednak ostry czerwony sos podaje się zawsze w osobnym naczyniu, aby każdy mógł dozować ogień w swych ustach według własnych upodobań. A teraz przepis . Jeden z wielu. Podana przeze mnie ilość składników powinna wystarczyć na nakarmienie ok. 10 osób. Składniki: 1 kg suszonych ziaren kukurydzy 1 kg suszonej białej fasoli 2 kg chudego mięsa wołowego (w Argentynie nazywa się je popularnie &amp;#8222;queperí&amp;#8221; 1 kg flaków (zastąpić je można golonką) 0,5 kg kości wieprzowych 0,5 kg słoniny (ze skórą) 0,5 kg chorizo lub innej wędzonej kiełbasy 0,5 kg boczku 0,75 kg dyni 1 filiżanka oliwy 1 czubata łyżka gruboziarnistej soli (lub mniej zwykłej) 0,5 łyżki mielonego kminku 1 czubata łyżka słodkiej mielonej papryki 1 czubata łyżka ostrej mielonej papryki 3 duże cebule Na dzień przed właściwym gotowaniem umyć kukurydzę i fasolę i zostawić ją na noc w wodzie w dwóch osobnych naczyniach. Od biedy suszoną kukurydzę zastąpić można kukurydzą z puszek &amp;#8211; wtedy oczywiście jej nie moczymy! Flaki gotujemy przez ok. 10 minut a następnie tniemy je na drobne paski. Myjemy słoninę i kości. Boczek i kiełbasę tniemy w średniej grubości plastry. Słoninę także. Dynię w kostki. Mięso wołowe podobnie. Cebulę w plasterki. W dużym garze gotujemy 5 litrów wody. Gdy wrze, wrzucamy do niej połowę cebuli, kości, boczek, mięso i kukurydzę RAZEM z wodą w której się moczyła. Po godzinie gotowania sprawdzamy czy kukurydza jest dobrze ugotowana. Jesli nie, czekamy trochę dłużej. Gdy jest już dobra dodajemy fasolę, także razem z wodą w której się moczyła, flaki, dynię, boczek, kiełbasę, sól, kminek. Gotujemy to wszystko przez kolejną godzinę często mieszając, bo lubi się to wszystko przypalać. I gotowe! Pozostaje przygotowanie ostrego sosu &amp;#8211; w oliwie smażymy resztę cebuli i paprykę. Ostrożnie dodajemy pół szklanki wody i smażymy dalej aż do uzyskania konsystencji dość gęstego sosu. Solimy do smaku. Smacznego!   &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&gt;Technorati tag: Argentyna , Mendoza , locro , kuchnia , przepisy . &gt;Blogalaxia tag: Argentina , Mendoza , locro , cocina , recetas .</description>
    <lastBuildDate>Wed, 17 May 2006 23:43:29 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Crusty82: Zwariuję chyba, jestem na diecie a tu ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/wpis.html#k1892114</link>
      <description>Zwariuję chyba, jestem na diecie a tu takie frykasy :P</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/wpis.html#k1892114</guid>
      <pubDate>Wed, 17 May 2006 23:43:29 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość null: Naprawde bardzo fajny blog :) Ja ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/wpis.html#k1883411</link>
      <description>Naprawde bardzo fajny blog :) Ja zapraszam na stronke: www.cyberportal.pl</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/wpis.html#k1883411</guid>
      <pubDate>Tue, 16 May 2006 12:03:09 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


