<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Porwania w modzie - komentarze</title>
    <link>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/Porwania-w-modzie.html</link>
    <description>Kilka tygodni temu Austrią wstrząsnęła historia Kathariny i Petera , pary młodych turystów, którzy podczas swej podróży dookoła świata zostali porwani  i zamordowani przez boliwijskich bandytów. W La Paz wsiedli do fałszywej taksówki, która później została zatrzymana przez fałszywych policjantów, którzy następnie zabrali ich do fałszywego komisariatu. Tam zabrano im karty bankowe, wymuszono podanie kodów i &amp;#8211; niestety &amp;#8211; uduszono. Ciała zakopane zostały na miejskim cmentarzu. Ten sam los spotkał prawdopodobnie Hiszpana, Rafaela Hernandeza Herrana. On także zaginął w Boliwii dosłownie kilka dni po &amp;#8222;zniknięciu&amp;#8221; pary Austriaków. Boliwijska policja podejrzewa, że Hiszpana porwał ten sam gang. Pieniądze z jego kart bankowych wybrane zostały z tych samych bankomatów, z których wyczyszczono konta Kathariny i Petera. Wg. boliwijskiej policji szefem porywaczy-morderców był, ukrywający się obecnie, Ramiro Milán Fernández &amp;#8222;El Choco&amp;#8221;. Ten oto przyjemniaczek: Porwania w Ameryce Łacińskiej są niestety codziennością . Meksyk, Gwatemala, Panama, Brazylia, Wenezuela, Kolumbia to kraje, gdzie przybrało to formy świetnie zorganizowanego biznesu, z licznymi grupami przestępczymi, które nie zajmują się niczym innym. Fenomen stale się jednak rozszerza. W ubiegłym roku ilość porwań szczególnie wzrosła w właśnie w Boliwii i sąsiednim Peru. W tym ostatnim kraju w ubiegłym roku zanotowano 39 porwań, a 13 kolejnych już w tym roku. Miejscowa policja  jednak przypuszcza, że było ich znacznie więcej. Prawdopodobnie większość rodzin nie zgłasza  przestępstwa, lecz samemu negocjuje z przestępcami. Na szczęście dla turystów  ich porwania należą do rzadkości . Porywa się najczęściej lokanych bogaczy lub członków ich rodzin. To znacznie bardziej bezpieczne i mniej skomplikowane niż porywanie podróżnych i chodzenie potem od bankomatu do bankomatu. Lokalna rodzina płaci szybko, dużo, często bez dyskusji i bez powiadomiania organów ścigania. A przypadku osób samotnych delikwenta się porywa, aby &amp;#8222;wyczyścić&amp;#8221; jego dom czy mieszkanie. Według peruwiańskiej policji drugą grupą, obok ludzi zamożnych, szczególnie narażoną na porwania są &amp;#8211; paradoksalnie &amp;#8211; mieszkańcy najbiedniejsczych  dzielnic. Zajmują się nimi oczywiście zupełnie inni przestępcy. Najczęściej są to drobni dzielnicowi rzesimieszkowie, często nastoletni, którzy porywają dzieci idące do szkoły po to aby od ich rodziców wyciągnąć równowartość 20-30 dolarów. Biedni to już prawie wcale nie zwracają się o pomoc do policji &amp;#8211; myślą, że nie będzie chciała się zająć ich sprawą, albo sami mają sobie coś do zarzucenia, więć zrobią wszystko aby uniknąć spotkania z mundurowymi. Jako ciekawostkę dodam, że coraz częściej policja ma w Ameryce Łacińskiej do czynienia z &amp;#8222; autoporwaniami &amp;#8221; &amp;#8211; symulacjami porwań mającymi na celu jedynie wyciągnięcie od rodziny trochę forsy. Reasumując &amp;#8211; nie należy popadać w panikę  i ze względu na tych kilka nagłośnionych przez media i niewątpliwie tragicznych historii rezygnować z wyjazdu do Ameryki Łacińskiej. Powtarzam - porwania turystów  to rzadkie wyjątki . Kilkadziesiąt razy więcej cudzoziemców ginie każdego roku tym regionie w wypadkach autobusowych niż z rąk przestępców. Mimo to warto jednak przestrzegać kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa  &amp;#8211; nie nosić przy sobie dużych sum pieniędzy (i pamiętać, że to co dla nas jest niewielką sumą w takiej Boliwii może być miesięczną pensją), nie obnosić się ani chwalić swoim bogactwem, nie upijać się z nieznajomymi, czy też nie korzystać z nieoznakowanych taksówek (z wyjątkiem zamawianych w niektórych krajach przez telefon radiotaxi). Warto też informować swoich bliskich o tym gdzie się znajdujemy i gdzie zamierzamy jechać. Takie informacje warto też zostawiać w hotelach i hostelach. I słuchać zaufanych tubylców jakich miejsc, czy zachowań należy unikać. Oni zazwyczaj wiedzą to najlepiej.  &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&gt;Technorati tag: Ameryka Łacińska , Peru , Boliwia , porwania , turystyka . &gt;Blogalaxia tag: América Latina , Perú , Bolivia , secuestros , turismo .</description>
    <lastBuildDate>Thu, 11 May 2006 22:47:54 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Gość j.s.t.: tak moze wygladac zycie wieznia ...</title>
      <link>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/Porwania-w-modzie.html#k1864381</link>
      <description>tak moze wygladac zycie wieznia organizacji partyzanckiej:&#xD;&lt;br/&gt;&lt;a href="http://www.redresistencia.org/modules.php?name=News&amp;file=article&amp;sid=170" rel="nofollow"&gt;www.redresistencia.org/modules.php?name=News&amp;file=article&amp;sid=170&lt;/a&gt;&#xD;&lt;br/&gt; lub siec p2p</description>
      <guid>http://tierralatina.blox.pl/2006/05/Porwania-w-modzie.html#k1864381</guid>
      <pubDate>Thu, 11 May 2006 22:47:54 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


