|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Chávez jak Mussolini?Jednego Hugo Chávezowi na pewno nie można odmówić. Jak nikomu innemu wcześniej, udało mu się spolaryzować wenezuelskie społeczeństwo. Nie dzieli się ono już na prawice i lewicę, na bogatych i biednych, czy młodych i starych. Aktualna Wenezuela to fanatyczni miłośnicy Cháveza i równie zdecydowani jego przeciwnicy. Co najgorsze jedni i drudzy przestali ze sobą rozmawiać i traktują się jak wrogowie. Z nienawiścią i pogardą. Fernando Mires, chilijski politolog wykładający na Uniwersytecie w Oldenburg, porównuje Cháveza do Mussoliniego budującego w latach 30tych faszyzm we Włoszech. Duce także doprowadził to antagonizacji społeczeństwa i całkowitego zniszczenia dialogu politycznego. W dzisiejszej Wenezueli nie ma już politycznej polemiki, są równoległe monologi dwóch wrogich sobie obozów. Nikt z nikim nie dyskutuje. Chávez to państwo. Kto nie jest z nim jest wrogiem narodu... Wg. Miresa wenezuelski prezydent nie ma żadnego projektu społecznego, jedyny jego plan, to plan całkowitego przejęcia władzy. Jego „czerwone koszule”, to wierny odpowiednik „czarnych koszul” w faszystowskich Włoszech. To władza oddolna, wierna szefowi, czująca się bezkarnie, zachęcana do własnoręcznego wymierzania „sprawiedliwości”. „Czerwone koszule” to przede wszystkim ludzie biedni, najbiedniejsi. I którzy uwierzyli, że idąc za Chávezem mogą stać się bogatymi. Nie zauważają, że ich sytuacja się nie zmienia, że w kraju rośnie bezrobocie, że państwo zżera korupcja. Chávez dał im jendak wartość, upaństwowił ich. Nie są już wyrzutkiem społeczeństwa, ale „przewodnią siłą narodu”, partnerem w sprawowaniu władzy... I którzy wierzą bez zastanowienia się we wszystkie chávezowskie oskarżenia. Kłopoty Wenezueli, aktualny kryzys energetyczny to dla nich oczywiście nie efekt korupcji i i rozkradania i rozdawanie majątku narodowego przez rządzącą kastę. Nie! To oczywiście wina Stanów Zjednoczonych, „diabła” Busha i... – oczywiście - Żydów. Chávez, jak Mussolini, coraz częściej ucieka się do antysemickiej retoryki. I z lubością opowiada o „mniejszościach które posiadają bogactwa tego świata”, o „potomkach tych którzy zabili Chrystusa socjalistę i rewolucjonistę”...
I na deser jeszcze kolejny reportaż z Caracas norweskiej telewizji TV2. Właśnie m.in. o „czerwonych koszulach”:
>Technorati tag: Wenezuela, Hugo Chávez, polityka, faszyzm, antysemityzm, Mussolini, Fernando Mires.>Blogalaxia tag: Venezuela, Hugo Chávez, política, fascismo, antisemitismo, Mussolini, Fernando Mires. piątek, 19 maja 2006, tierralatina
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
Komentarze
2006/05/20 16:36:30
to kolejna twarz populizmu, który w bardzo radykalny sposób czyni iluzorycznym podział prawica/lewica.
Populizm to obietnica, mobilizacja mas i wódz, który uosabia moc zdolna ową obietnicę spełnić i który ma monopol na wyszukiwanie wrogów mu przeszkadzającym w czynieniu dobra. Wódź komunikauje się z masami bez pośredników, nie potrzebuje komentatorów,dziennikarzyi analityków. Vide: video z Janem Kurskim ;) www.youtube.com/watch?v=5GOVuiHw5B4&search=PiS%20polityka%20Polska%20Kaczy%C5%84ski%20Lepper%20Giertych%20paranoja%20komedia%20Zawisza%20Cyma%C5%84ski%20Kurski |
soltera.blox.pl/2006/03/VENEZUELA-NA-DRODZE-DO-SOCIALIZMU.html
Pozdrawiam, A.