|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Marco Antonio, biedactwo!Najstarszy syn generała Pinocheta nie może - biedactwo - wyjść z aresztu, w którym znajduje się od ponad dwóch tygodni. Wprawdzie Trybunał Apelacyjny w Santiago zgodził się, aby Marco Antonio opuścił go po wpłaceniu kaucji, jednak jego adwokat Luis Pacull twierdzi, że... rodzina nie jest w stanie zgromadzić wymaganej przez sędziów sumy! Fakt, że jak na Chile jest ona bardzo wysoka – 10 milionów peso, czyli trochę ponad 18 tysięcy dolarów, jednak dla Pinochetów jest to jak splunąć. Poza dziesiątkami milionów dolarów odkrytymi na zagranicznych kontach rodzina generała posiada przecież kilka okazałych posiadłości w całym Chile. Ale teraz najwyraźniej chcą odegrać teatr, jacy to oni biedni. Że 18 tysięcy dolarów to dla nich, tak jak dla większości Chilijczyków, nieosiągalna suma... Tylko, że Chilijczycy w to już nie wierzą. Nikt nie zapomniał, że jeszcze kilka miesięcy temu ci sami adwokaci, którzy teraz biadolą o chciwości sądu proponowali natychmiastowe zapłacenie 5 milionów dolarów tytułem zaległych podatków i w zamian za zaniechanie wszelkich śledztw dotyczących malwersacji finansowych generała. Marco Antonio zachowuje się jak dzieciak, który w skrytości wsunął całą bombonierkę i mimo, że ma całą buzię ufajdaną czekoladą, przekonuje że to nie on... Problem w tym, że Marco Antonio w ubiegły piątek skończył za kratkami 48 lat, więc nie jest już dzieckiem. I cała sytuacja nie śmieszy, lecz staje się żenująca...
niedziela, 28 sierpnia 2005, chilijczyk
Blog Podróż na Południe serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych tematyką Ameryki Łacińskiej i Karaibów do odwiedzania tierralatina.pl - jedynego chyba w Polsce serwisu internetowego poświęconego wyłącznie temu, tak pasjonującemu, fragmentowi świata. A także do dyskusji na towarzyszącym mu forum.
TrackBack
|
Dokładam do ulubionych i będę śledzić. Serdecznie pozdrawiam.